Jak uczyć odpowiedzialności?

Najskuteczniejsze w wychowaniu dziecka do odpowiedzialności są cztery drogi:

  1. Poszerzać zakres obowiązków i zadań. (Zaspokaja naturalną potrzebę kompetencji).

Już dwulatki mogą mieć określone „obowiązki domowe”, np. ustawianie równo bucików, rozkładanie sztućców do posiłku (a przynajmniej łyżeczek), odkładanie zabawek do pudełka. Starsze dzieci przedszkolne mogą nakrywać do stołu, sprzątać po posiłkach brudne naczynia (do zlewu, czy do zmywarki), segregować pranie, odkurzać niewielkie przestrzenie. Nastolatki w zasadzie mogą robić wszystko: pranie, prasowanie, gotowanie, pieczenie itp. Trzeba im tylko pokazać, co i jak się robi, zachęcić, pochwalić, skorygować błędy, wspólnie kilka razy coś wykonać, aż dojdą do wprawy. Dziecko, które ma regularne obowiązki w domu jest bardziej odpowiedzialne, ma wysokie poczucie własnej wartości, kompetencji, wkładu, znaczenia. Dziecko bez obowiązków jest roszczeniowe, wiecznie niezadowolone, egocentryczne, niezaradne, nieodpowiedzialne i ma niskie poczucie własnej wartości, a w konsekwencji: jest po prostu nieszczęśliwe (wstydzi się, że nic nie potrafi).

  • Nie wyręczać dziecka (od: budzenie, pilnowanie tornistra, prac domowych, po: interwencje u nauczyciela, dawanie gotowych rozwiązań i instrukcji).

Ucz samodzielności. Okazuj, że wierzysz, że mu się uda. Powiedz: widzę, że się starasz, wierzę, że sobie poradzisz, np. gdy maluch „walczy” z rajstopami, starszy gotuje pierwszy raz makaron, nastolatek prasuje sobie koszulę. Nie interweniuj z każdą drobnostką u nauczyciela. Niech dziecko stara się samodzielnie z nauczycielem omówić, np. warunki poprawy oceny.

  • Być konsekwentnym: w przestrzeganiu zasad, ponoszeniu odpowiedzialności.

Gdy dziecko popełni błąd, to nic strasznego. Uczy się na błędach. Po to jest rodzina, żeby było przyjazne miejsce, gdzie się uczymy popełniać błędy, i otoczeni życzliwym wsparciem uczymy się naprawiać błędy. Jeśli dziecko nie odrobi pracy domowej, nie krzycz, nie praw kazań. Powiedz: Jaką lekcję na przyszłość z tego wyniesiesz? Trudno, trzeba ponosić konsekwencje.

Ale też miejcie zasady rodzinne (Patrz: Zasady rodzinne). I trzymajcie się ich, np. Jemy wspólnie jeden posiłek dziennie. Nie podnosimy na siebie głosu. Nie przeklinamy. Szanujemy się wzajemnie. Każdy może liczyć na pomoc kogoś z rodziny.

  • Pytać: jak ty to widzisz?

Pytanie jest o niebo skuteczniejsze, niż instruowanie, wydawanie poleceń, zdania kategoryczne. Zamiast mówić: Zrób tak a tak. Powiedz: „A jak ty to widzisz? Jaki masz pomysł?”. Np. Dziecko przychodzi z jedynką z matematyki. Nie krzycz, nie mów kazań. Zapytaj: „Co się stało? Czy zamierzasz to poprawić? Jak to najlepiej zrobić?”. Dziecko najczęściej samo znajdzie rozwiązanie. Wówczas nauczy się większej odpowiedzialności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *